Bolesław Matuszewski

Dodano: 16.04.2012

Ostatnio pisaliśmy o polskich aktorach, którzy robili karierę w świecie i grali w zagranicznych filmach fabularnych. Tym razem opiszemy Polaka, który miał ogromny wpływ na kształtowanie się nowego, odrębnego gatunku. To on pierwszy przewidział ogromną historyczną wartość dokumentu filmowego i jako pierwszy jeszcze w XIX wieku zabiegał o tworzenie archiwów filmowych. Przed państwem Bolesław Matuszewski.

O życiu Bolesława Matuszewskiego mimo wielu badań wiadomo bardzo mało, natomiast jego rola w historii kina dokumentalnego jest nieoceniona. Urodził się w 1856 roku w Pińczowie. Zaczynał jako fotograf. Prowadził renomowane atelier fotograficzne przy Marszałkowskiej 111 w Warszawie, później w Paryżu, od 1896 roku był nadwornym fotografem cara Mikołaja II.

Już od pierwszych lat funkcjonowania kinematografu doceniał, a właściwie przewidział, że dokument filmowy może w przyszłości mieć ogromną wartość historyczną. W czasach kiedy kino było jeszcze przede wszystkim jarmarczną rozrywką dla mas, Bolesław Matuszewski walczył o utworzenie w Paryżu, a także w innych miastach archiwów filmowych, które gromadziłyby i zachowywały dla przyszłych pokoleń obrazy teraźniejszości, która za jakiś czas będzie już historią. W jednym z tekstów napisał: „Między źródłem światła a bielą ekranu umarli ożywają i powracają nieobecni”. Takim podejściem wyprzedził epokę – pierwsze państwowe filmoteki powstały dopiero w latach 30-tych.

Niespełna dwa lata po pierwszym pokazie filmów braci Lumière zaczął uwieczniać ważne wydarzenia przy pomocy filmu. Już pierwszy jego reportaż wykazał, że Matuszewski nie pomylił się co do znaczenia dokumentu filmowego. A było tak: we wrześniu 1897 roku prezydent Francji Félix Faure przyjechał z wizytą do Petersburga. Niedługo potem były kanclerz Niemiec, Otto von Bismarck zarzucił mu, że uchybił protokołowi dyplomatycznemu i podczas powitania oddawał cześć sztandarowi wojskowemu dłonią zamiast zdjąć nakrycie głowy. Specjalna projekcja reportażu Matuszewskiego w paryskim Pałacu Elizejskim zażegnała skandal dyplomatyczny: udowodniono, że Bismarck się mylił.

Prezydent Faure uchyla cylindra podczas ceremonii powitalnej w Sankt Petersburgu

Śmiało można powiedzieć, że był pierwszym w historii teoretykiem filmu. W marcu 1898 roku opublikował w Paryżu broszurę Une nouvelle source de l’histoire (Nowe źródło historii). Niespełna pół roku później napisał przeszło 80-stronicowy traktat La photographie animée, ce qu’elle est, ce qu’elle doit etre (Ożywiona fotografia, czym jest, czym być powinna). Są to pierwsze w historii teksty naukowe dotyczące specyfiki filmu dokumentalnego. Jesienią 1898 roku Matuszewski rozpoczął akcję dokumentowania polskich obyczajów ludowych. Odwiedzał z kamerą polskie wsie i zapisywał na taśmie tańce ludowe, zabawy i ceremonie. W swym eseju napisał „Nowe ułatwienia komunikacji powodują w wielu okolicach zanik lokalnego obyczaju. Kinematografia zjawia się w porę, aby go ocalić”. W swoich traktatach Matuszewski nie tylko dostrzegł wagę dokumentu filmowego, lecz także wytyczył do dziś aktualne ścieżki, jakimi powinien podążać.

Matuszewski był też pionierem filmu edukacyjnego. W jednym w rozdziałów traktatu Ożywiona fotografia. Czym jest, czym być powinna napisał: „Najpierw chirurgia, a zwłaszcza położnictwo mogłyby wiele zyskać, gdyby utrwalone kinematograficznie fazy pewnych po mistrzowsku przeprowadzonych operacji mogły być demonstrowane na salach wykładowych”. Od początku swej przygody z kinematografem w szpitalach Warszawy i Petersburga rejestrował na taśmie filmowej niektóre zabiegi, m.in. amputacje nóg czy skomplikowane porody. Matuszewski uważał także, że uwiecznione wydarzenia z życia społecznego mogą być cenną pomocą naukową, która pozwoli zastąpić czytanie niezliczonych tekstów obejrzeniem odpowiedniego filmu. Mimo, że jakość pierwszych filmów pozostawiała (zwłaszcza z dzisiejszego punktu widzenia) wiele do życzenia, prace Matuszewskiego były całkowicie słuszne. Biorąc pod uwagę, że w ostatnich latach uczniowie coraz rzadziej czytają lektury szkolne, a coraz częściej ich słuchają lub je oglądają, przewidywania Matuszewskiego budzą prawdziwy podziw.

Mało tego, Bolesława Matuszewskiego możemy nazwać pierwszym archiwistą filmowym. Poruszał tematykę przechowywania, udostępniania i rozpowszechniania materiałów filmowych, tworzenia katalogów, wymian pomiędzy instytucjami… po prostu funkcjonowania archiwum. Zaproponował całą organizację sieci archiwów filmowych, która w niemal niezmienionej formie obowiązuje do dziś. Więcej na ten temat pisaliśmy w osobnym artykule.

Z perspektywy czasu trzeba przyznać, że Bolesław Matuszewski był w swej dziedzinie geniuszem. W okresie pionierskim wyprzedził swoją epokę o kilka dziesięcioleci, bez pudła przewidział przyszłość filmu dokumentalnego, a jego postulaty mimo upływu blisko 120 lat są nadal aktualne.

 

Tagi: , , ,

Ten wpis został opublikowany 16.04.2012 o 09:20 i jest zaszufladkowany do kategorii Ludzie kina.
16.04.2012 dodano przez: Radiofil

Moim zdaniem sala w Iluzjonie powinna nosić imię Bolesława Matuszewskiego! Dla takiego miejsca lepszy patron się chyba nie znajdzie…

09.05.2012 dodano przez: Bea

@Radiofil, bezsprzecznie…., znakomita postać, fantastyczna inicjatywa. Popieram !