Władysław Starewicz

Dodano: 23.11.2012

Dziś opowiemy o kolejnym Polaku, który zrewolucjonizował światową kinematografię: Władysławie Starewiczu. To właśnie on jako pierwszy na świecie produkował animowane filmy lalkowe i osiągnął w tej dziedzinie mistrzostwo.

Władysław Starewicz urodził się 8 sierpnia 1882 w Moskwie. Już jako młodzieniec był dobrym malarzem, rysownikiem i karykaturzystą. Jego pasja było kolekcjonowanie owadów. Latem 1910 roku chciał sfilmować walkę żuków o samicę. Niestety w ostrym świetle koniecznym do kręcenia filmu, żuki (jak to żuki kiedy wyczują zagrożenie) zamierały w bezruchu. Postanowił więc spreparować owady i upozorować ich zachowanie. Dodatkowo ubrał spreparowane okazy w maleńkie kostiumy i ustawił na tle stylowych dekoracji. Tak powstał pierwszy na świecie film lalkowy: Piękna Lukanida. W roku 1912 jego twórczością zainteresował się znany moskiewski filmowiec i producent, Aleksander Chanżonkow. Jego filmy zrobiły furorę, niektórzy krytycy pisali nawet o „tresowanych owadach-aktorach”. Zachęcony powodzeniem Starewicz zrealizował kolejny film z udziałem owadów: adaptację bajki Стрекоза и муравей (Konik polny i mrówka). Sukces przeszedł najśmielsze oczekiwania: sporządzono rekordową liczbę 140 kopii filmu, które były prezentowane publiczności w Europie i za oceanem. Jedną z kopii w srebrnym pudełku ofiarowano synowi cara, Aleksemu Romanowowi. Kolejne filmy lalkowe Starewicza także biły rekordy popularności. Do najbardziej znanych należą: Рождество у обитателей леса (Boże narodzenie w lesie) czy Месть кинематографического оператора (Zemsta operatora filmowego).

 

Podczas I wojny światowej Starewicz zaczął produkować także filmy aktorskie. Grali w nich najwybitniejsi artyści rosyjscy, a także aktorzy polscy, którzy po wybuchu wojny uciekli z Warszawy do Moskwy, m.in. Stefan Jaracz i Antoni Fertner. W filmie Cagliostro tytułową rolę zagrał Fryderyk Jarosy – który kilka lat później stał się legendą warszawskich teatrów rewiowych i kabaretów.


W 1919 roku Starewicz przeprowadził się do Francji. Kontunuował tam prace nad filmami lalkowymi. W niektórych filmach grała także jego starsza córka Irena, która pomagała mu przy kręceniu filmów i wykonywaniu lalek. Jednym z najlepszych filmów Starewicza był Les grenouilles qui demandent un roi (Żaby chcą króla), który cieszył się powodzeniem na całym świecie, nawet w Chinach. Oto jego fragment:

 

W 1926 rozpoczął prace nad filmem Le Roman de Renard (Opowieść o lisie). Nie dość, że miał to być pierwszy w jego karierze film pełnometrazowy, to jeszcze… dźwiękowy! W 1930 film był gotów, jednak Starewiczowi brakowało środków na jego udźwiękowienie. W tym czasie kino dźwiękowe było nowością. Projekty Starewicza świadczą o jego niesłychanym nowatorstwie. Aby zebrać fundusze na dokończenie filmu, wyprodukował kilka krótkometrazowych filmów z udziałem „bohaterów” Opowieści o lisie. Wreszcie po siedmiu latach starań film został wykupiony i udźwiękowiony przez berlińska wytwórnię UFA. Był to szósty na świecie pełnometrażowy animowany (drugi na świecie lalkowy) film dźwiękowy! W 1941 roku powstała także francuska wersja językowa Opowieści o lisie:

 

Filmy Starewicza były i do dziś są doceniane przede wszystkim za niesłychana precyzję i płynność ruchów. Na szczególną uwagę zasługują często przez niego stosowane i niezwykle dopracowane sceny ukazujące latanie i spadanie. Starewicz nieustannie obmyślał kolejne udoskonalenia, nowe efekty specjalne, rewolucyjne techniki. W wielu rozwiązaniach wyprzedził swoją epokę i wypracował techniki, które przez wiele lat były niedoścignionym wzorem dla wielu twórców. Był jednym w pierwszych europejskich animatorów rozchwytywanych przez wytwórnie amerykańskie – jednak mimo bajecznych warunków nie skorzystał z żadnej z propozycji i pozostał we Francji. Więcej o innowacyjnych cechach filmów Starewicza znajdziecie TUTAJ.

Po wojnie Starewicz nakręcił jeszcze kilka filmów animowanych dla dzieci, w tym swoje pierwsze filmy barwne. Jego dzieła takie jak Zanzabella w Paryżu, Świergotka czy Niedziela w Szczebiotkowie zdobywały międzynarodowe nagrody, jednak jego popularność znacznie zmalała. Ostatni jego film, Sen nocy letniej nie został ukończony i spowodował całkowite banktructwo autora. Władysław Starewicz, pionier filmów lalkowych i jedna z najważniejszych postaci w historii animacji, zmarł w nędzy i zapomnieniu 26 lutego 1965 w Fontenay-sous-Bois.

Wszystkich zainteresowanych twórczością Władysława Starewicza zapraszamy do warszawskiego kina Iluzjon na 10 Święto Niemego Kina. 2 grudnia odbędzie się przegląd jego filmów animowanych. Szczegóły na stronie Iluzjonu.

Tagi: , ,

Ten wpis został opublikowany 23.11.2012 o 11:07 i jest zaszufladkowany do kategorii Aktualności.
23.11.2012 dodano przez: marcin

będę na pewno!!