Robert i Bertrand

Dodano: 15.04.2013

Niedawno zakończyliśmy skanowanie filmu Robert i Bertrand. Tradycyjnie opowiemy Wam o wszystkich zachowanych kopiach i o tym jakie rokują nadzieje na rekonstrukcję filmu.

Pierwszy materiał, będący w zbiorach Filmoteki najdłużej, to kontrnegatyw na taśmie nitro. Został wykonany w połowie lat pięćdziesiątych z niezachowanych fragmentów kopii eksploatacyjnej nitro. Zawiera tylko dwa fragmenty. Pierwszy to scena kiedy Irena pisze opowiadanie kryminalne i kłóci się z Ipplem do momentu, kiedy Jan zapowiada przyjście Barona. Drugi to końcowa scena od momentu, kiedy Robert i Bertrand wracają do więzienia do końca filmu. Całość ma 181 metrów i trwa raptem kilka minut.

 

Drugi – to kontrnegatyw aceto (czyli na taśmie niepalnej) wykonany w 1958 roku. Powstał z pierwszego materiału uzupełnionego o fragmenty innej kopii, która niestety też nie zachowała się do naszych czasów. To właśnie ta wersja dotychczas była wyświetlana w kinach i emitowana w telewizji. Jak zapewne zauważyliście, jest mocno niekompletna. Ma 1062 metry, co daje prawie 39 minut filmu.

 

Trzeci materiał to sensacja dla miłośników dawnych komedii muzycznych: fragment przedwojennej kopii eksploatacyjnej, a więc materiał najstarszej generacji. Jego fatalny stan przez lata nie pozwalał na jego skopiowanie, a więc pokazywanie go publiczności było niemożliwe. Co najważniejsze: zachowała się najlepsza scena z filmu, nad którą ówczesna krytyka piała z zachwytu: taniec apaszowski w wykonaniu Adolfa Dymszy, Eugeniusza Bodo i Heleny Grossówny! Fragment ma 369 metrów, czyli 13 minut i 29 sekund.

Czwarty materiał – to zwiastun do filmu. Oryginał niestety się nie zachował, dysponujemy jednak kontrnegatywem wykonanym w 1982 roku. Zwiastun zawiera tylko trzy fragmenty filmu, jednak są one zachowane w znacznie lepszym stanie niż w pozostałych materiałach: mniej zniszczone i dużo mniej porwane. Dzięki materiałowi ze zwiastuna uda się dość znacznie „załatać” tytułową piosenkę. Jest tu także jedno krótkie ujęcie z wiejskiego wesela, które nie zachowało się w żadnym z pozostałych materiałów.

Oto ta sama klatka w zwiastunie i w filmie. Różnica jest ogromna: 

 

Po zestawieniu ze sobą wszystkich materiałów udało się uzyskać materiał mający 77383 klatki, czyli trwający 53 minuty i 44 sekundy.

Na koniec klatki z trzeciego materiału. Są to sceny dotychczas nieznane i niepublikowane:

Tagi:

Ten wpis został opublikowany 15.04.2013 o 06:50 i jest zaszufladkowany do kategorii Aktualności.
15.04.2013 dodano przez:

czyli ile zeskanowaliście tego filmu

15.04.2013 dodano przez:

Rzeczywiście – jak obiecaliście, tak wstawiliście :) Ogromnie się cieszę, że będzie możliwe obejrzenie dodatkowych 15 minut filmu. Pozostaje nadzieja, że może gdzieś na jakimś strychu lub za granicą jest jeszcze jakaś nieznana nam kopia… Czy film będzie przygotowany do wyświetlenia, czy zeskanowane materiały poczekają na kolejny projekt restauracji starych filmów?

16.04.2013 dodano przez:

Własnie przygotowujemy przetargi i różne inne formalności. Jak dobrze pójdzie, „Robert i Bertrand” w uzupełnionej wersji jeszcze w tym roku trafi na ekrany.

16.04.2013 dodano przez:

Zeskanowaliśmy wszystkie materiały, jakie mieliśmy w swoich zbiorach (te opisane w artykule). Niektóre sceny powtarzały się w dwóch lub trzech materiałach – wtedy wybieraliśmy te zachowane w najlepszym stanie, a wszelkie braki uzupełnialiśmy z pozostałych.

Po zestawieniu i uzupełnieniu wszystkiego co się dało otrzymaliśmy prawie 54 minuty filmu. Niestety film nadal jest niekompletny – cała nadzieja, że jeszcze gdzieś odnajdą się jakieś kopie, lub chociaż fragmenty.

16.04.2013 dodano przez:

Czy ten uzupełniony film, podobnie jak i inne, trafią na ekrany kin (jak w przypadku „Mani” i „Pana Tadeusza”), czy ich premiera odbędzie się w jakimś kanale telewizyjnym?

16.04.2013 dodano przez:

Dobra informacja, oglądałem kiedyś fatalną wersje, myślę że te dodatkowe odzyskane 15 minut to i tak bardzo dobrze. Ale brakuje najprawdopodobniej nadal 25 minut tak ?

16.04.2013 dodano przez:

Tak, coś koło tego. Nie wiemy dokładnie ile film pierwotnie trwał, ale podobne filmy z tego okresu trwały mniej więcej 80 minut.

17.04.2013 dodano przez:

A czy jest szansa, że doczekamy się wydania tego filmu (jak i innych odrestaurowanych przez Państwa) na nośnikach typu DVD czy Blu-ray?

Pozdrawiam.

17.04.2013 dodano przez:

Do kin trafi na pewno. Czy do telewizji – niewykluczone, dobrze by było. Może Telewizja zechce je pokazać w kontynuacji cyklu „Z Archiwum Filmoteki Narodowej”, ale na to niestety nie mamy żadnego wpływu.

17.04.2013 dodano przez:

A propos tego filmu, przypomniał mi się również mocno wybrakowany film „Wacuś” z 1935 r., ale nie ma go w projekcie. Czy to oznacza, że nie ma dodatkowych kopii, które mogłyby uzupełnić brakujące sceny?

18.04.2013 dodano przez:

Rzeczywiście, są jeszcze inne filmy, które zachowały się w kilku kopiach lub fragmentach i „Wacuś” też do nich należy. Do naszego projektu wybieraliśmy te filmy i te kopie, które pilnie wymagały konserwacji i zabezpieczenia w postaci cyfrowej. Po zakończeniu projektu Nitrofilm mamy zamiar zająć się także pozostałymi filmami (m.in. „Wacusiem”).

19.04.2013 dodano przez:

Ponawiam pytanie: czy jest szansa, że doczekamy się wydania tego filmu (jak i innych odrestaurowanych przez Państwa) na nośnikach typu DVD czy Blu-ray?

Pozdrawiam.

19.04.2013 dodano przez:

Szansa oczywiście jest, ale to już nie zależy od nas. Filmoteka to tylko archiwum, zajmuje się tylko przechowywaniem i konserwacją filmów. Jeśli chodzi o wydawanie filmów na DVD – wszystko w rękach PISF-u i sponsorów.

19.04.2013 dodano przez:

Zauważyłem, że w projekcie są filmy typu „Znachor” i „Będzie lepiej”. Oglądając te filmy wydawało mi się, że są raczej kompletne. Czy ich obecność w projekcie oznacza, że są jakieś dodatkowe sceny, dotychczas nieuwzględnione w kopiach eksploatacyjnych? „Znachor” obecnie już trwa 1 h 40 min, a jeśli jest coś dodatkowego, to mamy do czynienia z wyjątkowo długim i nieprzeciętnym filmem :D

19.04.2013 dodano przez:

Rzeczywiście, oba te filmy są PRAWIE kompletne. Są w nich jednak, jak w każdym przedwojennym filmie, drobne ubytki, krótkie dziury w obrębie poszczególnych ujęć i niewielkie „przeskoki”. Najprawdopodobniej oba te filmy uda się skompletować w 100% – nie będzie brakowało ani jednej klatki.
Podobnie „Przez łzy do szczęścia” – po zestawieniu wszystkich zachowanych materiałów film jest CAŁY! Szczegóły już wkrótce.

24.04.2013 dodano przez:

Witam,
mam jeszcze jedno pytanie, może nie związane bezpośrednio z tematem ale chciałem się dowiedzieć czy są może znane jakieś informacje o filmie „Topiel” z 1917 roku w reżyserii Władysława Lenczewskiego, czy ten film istnieje ? W internecie można znaleźć spekulacje na ten temat, gdyż źródła rosyjskie nie oznaczają filmu jako „niezachowany”, bardzo proszę o jakiekolwiek informacje. Czy są jakieś plany Filmoteki co do zachowanych polskich filmów do 1919 roku (Pruska Kultura, Szpieg, itd)?

pozdrawiam
Michał

24.04.2013 dodano przez:

Niestety, u nas tego filmu nie ma. Pokładamy wielkie nadzieje w rosyjskich zbiorach filmowych, ale niestety dostęp do części z nich, zwłaszcza tych najstarszych, jest mocno utrudniony. Kilka filmów (m.in. ABC miłości czy Płomienne serca) mamy właśnie z archiwum Gosfilmofondu, więc może znajdą się i kolejne.

24.04.2013 dodano przez:

W takim razie, czekam na te szczegóły :D

02.05.2013 dodano przez:

Czy macie jakieś dodatkowe fragmenty filmów takich jak ,,Bolek i Lolek” czy ,,Parada rezerwistów” i jakie są szanse odnalezienia całych tych filmów?

03.05.2013 dodano przez:

Niestety – same filmy są zaginione. Jedyne co po nich zostało, to fragmenty zwiastunów. Ale nie tracimy nadziei :)

04.05.2013 dodano przez:

Czy film Dziewczyna szuka miłości również będzie rekonstruowany, czy tylko przenoszony na nośnik cyfrowy?

07.05.2013 dodano przez:

W ramach naszego projektu poddajemy konserwacji taśmę filmową i zeskanujemy obie kopie. Jednak przygotowujemy teraz przetarg i jak wszystko dobrze pójdzie, film zostanie poddany rekonstrukcji. Trzymajcie kciuki!

07.05.2013 dodano przez:

Czekam zatem na dobre wieści!
Czy obie kopie mają taką samą długość? Jak rozumiem, dotychczas emitowana wersja filmu jest pełna (71 minut).

07.05.2013 dodano przez:

Właśnie niedługo miałem o tym pisać, ale jak widzę czytelnicy mnie uprzedzili :) Druga kopia to tylko krótki, kilkuminutowy fragment i żadnych sensacyjnych nowości niestety nie będzie. Szczegóły już niedługo.

07.05.2013 dodano przez:

Ile macie w swoich zbiorach fragmentów filmów ,,Bolek i Lolek”, ,,Nie miała baba kłopotu” , ,,Pan redaktor szaleje” czy ,,Parada rezerwistów” i jakie są szanse odnalezienia całych tych filmów?

07.05.2013 dodano przez:

Z tego co wiem do „Nie miała baba kłopotu” nie zachowało się nic, a do „Bolka i Lolka” i „Pan redaktor szaleje” jest tylko po jednym niekompletnym i bardzo zniszczonym zwiastunie. Dokładniejszych informacji może udzielić kierownik Zespołu Zbiorów Filmowych.
Jeśli chodzi o szanse na odnalezienie filmów… to bardzo trudne pytanie. Oczywiście szanse są, ale tego niestety nie da się przewidzieć. W naszych zbiorach takich materiałów nie ma, ale możliwe, że gdzieś na świecie istnieją.
Ostatnie lata pokazały, że jednak cuda się zdarzają, a filmy pozornie bezpowrotnie stracone jednak się znajdują.

08.05.2013 dodano przez:

Kiedy będzie można ujrzeć na nitroblogu zwiastuny z przedwojennych niezachowanych filmów? Jeśli chodzi o nie ile sie takich zachowało i z jakich filmów???

08.05.2013 dodano przez:

Na Nitroblogu raczej ich nie będzie. Blog jest poświęcony przede wszystkim filmom z projektu Nitro. Poza tym większości zwiastunów na razie jeszcze nie mamy w postaci cyfrowej. Prędzej znajdą się w Repozytorium Cyfrowym.

08.05.2013 dodano przez:

Strona, oraz blog jest świetny, aż szkoda że projektem nie są objęte wszystkie przedwojenne filmy, wtedy to by była dopiero baza informacji o filmach i osobach :)
Wpisy dotyczą tylko projektu Nitrofilm, pewnie dlatego była tylko skromna informacja o repremierze roku 1863, film jak się domyślam był zeskanowany w ramach projektu jednak rekonstrukcje przeprowadzała już pewnie jakaś zewnętrzna firma. Może jednak będzie jakiś wpis ? Czekam na kolejne ciekawe wpisy, oraz na informacje o kolejnych tytułach które zostaną zeskanowane po zakończeniu projektu a przede wszystkim o jakiś nowych znaleziskach!

pozdrawiam

08.05.2013 dodano przez:

Właśnie tak było.
Oczywiście będzie wpis o ciekawostkach związanych z Rokiem 1863 i jego rekonstrukcją. Cierpliwości, już niedługo :)

11.05.2013 dodano przez:

Pytania w watku dotycza roznych zachowanych oraz niezachowanych filmow przedwojennych wiec wykorzystam okazje i zapytam rowniez o kilka tytulow co do ktorych nie mam jasnosci czy dotrwaly do naszych czasow.
Na liscie ‘Dziel osieroconych’ Filmoteki Narodowej znajduja sie m.in. nastepujace filmy nieme: ‘Tajemnica medalionu’, ‘We wlasne sidla’, ‘O czym sie nie mowi’ Edwarda Puchalskiego oraz ‘Niewolnicy zycia’ Artura Twardyjewicza. Czy te filmy rzeczywiscie znajduja sie w zbiorach Filmoteki? Czy sa to kompletne ocalale kopie czy moze tylko fragmenty (jakiej dlugosci sa zachowane kopie/fragmenty)?
Na liscie ‘Dziel osieroconych’ ale takze w bazie NitroFilm pojawia sie rowniez ‘Halka’ z 1930 roku. Informacje w sieci do jakich dotarlem mowia ze do naszych czasow dotrwal jedynie 5 minutowy fragment tego filmu. Czy w ramach programu NitroFilm bedzie digitalizowane wlasnie ten krotki zachowany fragment czy moze Filmoteka posiada w swych zbiorach dodatkowe fragmenty/kopie filmu?

13.05.2013 dodano przez:

„Tajemnica medalionu”, „Niewolnicy życia” i „We własne sidła” zachowały się jedynie w krótkich fragmentach i właśnie dlatego są rzadko pokazywane. Kina czy telewizja raczej niechętnie emitują filmy w tak dużym stopniu wybrakowane, choć na szczęście ostatnio TVP Historia zdecydowała się pokazać zachowane fragmenty „Prokurator Alicji Horn”.
Jeśli chodzi o „Halkę” – rzeczywiście starsze źródła mówią o pięciominutowym końcowym fragmencie. Przez lata dostępny był tylko ten fragment, ale kilka czy kilkanaście lat temu odnalazły się kolejne materiały, które zostały objęte projektem Nitrofilm. Szczegółowo o tych materiałach napiszę w osobnym artykule, ale proszę być dobrej myśli: jest ich dość dużo, więc film uda się złożyć w bardzo znacznym stopniu.

13.05.2013 dodano przez:

Dziekuje za wyjasnienia. Potrafie zrozumiec czemu TVP nie jest zainteresowana wyswietlaniem filmow niemych zachowanych jedynie w krotkich fragmentach, ogladalnosc bylalby na slabiutkim poziomie, filmy obejrzalbym ja i pewnie kilka innych osob:) Moze warto bylby umiescic je wiec w Repozytorium Filmoteki?
Obecnosc filmu ‘O czym sie nie mowi’ na liscie Dziel Osieroconych to pomylka – film nie zachowal sie do dnia dzisiejszego?

21.05.2013 dodano przez:

Skoro już ciągniemy ten wątek, to mam jeszcze pytanie, czy są w zbiorach Filmoteki dodatkowe fragmenty filmu „Jaśnie pan szofer”? Miło by było zobaczyć ślub hrabiego-oszusta oraz w dalszej części jego aresztowanie i początek zabawnej komedii pomyłek w Krynicy.

24.05.2013 dodano przez:

Tak, jest jeszcze jakiś kawałek na nitro, niestety w fatalnym stanie. Zapewne w przyszłości (może nawet już niedalekiej) przyjdzie kolej i na ten film.

24.05.2013 dodano przez:

Trochę nam się rozwinął wątek zaginionych i rekonstruowanych filmów, a zaczęło się od „Roberta i Bertranda” ;) Czy ktoś z Państwa sporządził takie zestawienie, z którego można by się dowiedzieć, jakie filmy są uważane za zaginione, a jakie są w zbiorach Filmoteki, w ilu kopiach i jakie są nadzieje na rekonstrukcję? Wiem, że to bardzo trudne i mozolne zadanie, ale może warto tutaj na forum je zamieścić, skoro wiele osób (w tym także ja) ma swoje ulubione filmy i chciałoby się dowiedzieć o nich coś więcej.

25.05.2013 dodano przez:

Filmoteka pracuje teraz nad unowocześnieniem strony internetowej. Myślę, że na nowej stronie znajdzie się miejsce na takie zestawienie.
Poza tym kiedy nasz obecny projekt dobiegnie końca na pewno weźmiemy się za kolejne filmy, które zachowały się w kilku kopiach i o wszystkim będziemy na bieżąco informować :)

14.06.2013 dodano przez:

kiedy ciekawostki o Roku 1863

21.06.2013 dodano przez:

Czy na stronie Nitroblogu będzie zamieszczony artykuł dotyczący filmu „Paweł i Gaweł”, zawierający opis wszystkich kopii, zgromadzonych przez Filmotekę, wraz z podaniem czasu trwania filmu po rekonstrukcji?

22.06.2013 dodano przez:

Oczywiście, że tak! Prędzej czy później opiszę wszystkie filmy z projektu, wszystkie zachowane kopie i ewentualne nowe znaleziska. Z „Pawłem i Gawłem” trochę to potrwa, bo ten film jest ostatni w kolejce.
Na razie jedyne co wiem, to że najprawdopodobniej film uda się złożyć w 100%. Zachowało się aż 9 kopii tego filmu, z czego trzy można uznać za w miarę kompletne, pozostałe to krótsze lub dłuższe fragmenty. To musiałby być na prawdę złośliwy zbieg okoliczności, gdyby przy takiej ilości materiałów okazało się, że nadal czegoś brakuje.
Więcej nie chcę pisać, bo byłoby to poniekąd pisanie w ciemno. Na razie wszystkie te taśmy przeglądałem tylko „w ręku”, więc nie jestem w stanie określić ile film będzie trwał. Uzbrójcie się w cierpliwość.

22.06.2013 dodano przez:

Ależ to sensacyjna wiadomość – 9 kopii, to naprawdę dużo! :D Do tej pory czytaliśmy na blogu o filmach w 2-3 kopiach. Jeżeli dobrze policzyłem, to projekt Nitrofilm obejmuje 43 filmy. Na dzień dzisiejszy, ile z nich zostało już zeskanowanych i złożonych w całość?
Od niedawna w pakiecie naziemnej telewizji cyfrowej oferowany jest kanał TVP Historia. Kiedyś była mowa, że prawdopodobnie właśnie tu będą emitowane cyfrowe wersje przedwojennych filmów. Czy Telewizja Polska nadal jest zainteresowana i czy podała jakieś konkrety, np. kiedy rozpocznie się emisja filmów?

22.06.2013 dodano przez:

Na chwilę obecną składamy osiemnasty film. Wiem, że mam zaległości w ich opisywaniu i przedstawianiu Wam ich obecnego stanu, za co bardzo przepraszam, ale obiecuję, że w najbliższym czasie je nadrobię!

„Paweł i Gaweł” to rzeczywiście najobfitszy w kopie film, choć niektóre z nich to tylko pojedyncze akty, lub wręcz krótkie fragmenty, ale mimo wszystko jest tego na tyle dużo, że najprawdopodobniej film złoży się w kompletną całość.

22.06.2013 dodano przez:

Oj Miszol, nie bądź taki! Uchyl rąbka tajemnicy, bo „Paweł i Gaweł” to mój ulubiony film!

22.06.2013 dodano przez:

No dobra, ale żeby potem nie było, że informacje są niedokładne :)

W tej kopii, która jest powszechnie znana brakuje całego trzeciego aktu (ledwo dowiadujemy się, że Violetka to nie dziecko i nagle widzimy jak już jako dorosła kobieta flirtuje z Pawłem na dancingu. Nie wiadomo też skąd bierze się scena, kiedy Paweł rozmawia przez telefon z sąsiednią budką telefoniczną. Wszystko to wyjaśnia się właśnie w brakującym trzecim akcie, a rozmowa telefoniczna – to oczywiście kolejny kawał Gawła). Trzeci akt w lepszym lub gorszym stanie występuje aż w pięciu kopiach. Ostatnio w odpowiedzi na jeden z komentarzy pisałem o pojedynczym akcie odnalezionym w archiwum rosyjskim – to właśnie obszerne fragmenty akurat trzeciego aktu :)
Brakuje też końcowego fragmentu (Paweł „na złość” Violetce zjada befsztyk Anielci, a chwilę później całuje się z Violetką) – ten fragment także się odnalazł w innej kopii.

Momentem zachowanym w największej liczbie jest ujęcie na dancingu, kiedy gość pokazuje Gawłowi kelnerski numerek w klapie jego smokingu. Ujęcie to znajduje się w aż siedmiu kopiach.

Dwie z kopii to taśmy 16 mm. Szesnastki z oczywistych względów mają dużo gorszą jakość obrazu, więc dużo rzadziej są eksploatowane – ale dzięki temu są mniej zniszczone i nieraz zawierają właśnie jakieś brakujące sceny. Poza tym mamy też fragmenty kilku kopii i kontrnegatywów na taśmie nitro 35 mm. Są dużo lepszej jakości, ale za to niekompletne. Zagadką jest kontrnegatyw nitro, który jest… niemy! Zapisany jest w formacie tzw. „pełnej klatki”, właściwym dla filmów niemych – nie ma w nim miejsca na zapis dźwięku. Skąd się wziął taki materiał – ciężko powiedzieć. W każdym razie są to tylko trzy akty.
Ze składaniem tego filmu będzie mnóstwo roboty: wybieranie najlepszych materiałów pod kątem jakości obrazu i osobno jakości dźwięku będzie bardzo czasochłonne, tym bardziej, że w wielu miejscach inna kopia będzie podstawowa do rekonstrukcji obrazu, a inna do dźwięku. Rekonstrukcja „Pawła i Gawła” to będzie na prawdę wyzwanie!

Dokładniejsze i rzetelniejsze, a przede wszystkim ilustrowane informacje – w swoim czasie. Gdybym tylko mógł, zamieściłbym wszystko od razu, ale w wielu przypadkach to na prawdę czasochłonna i benedyktyńsko-detektywistyczna robota… Cierpliwości :)

22.06.2013 dodano przez:

Miszol, jestem pełen podziwu dla Twojej pracy :D W tej chwili Filmoteka w ramach projektu zajmuje się tym, co od dawna było moim marzeniem – uzupełnianie przedwojennych filmów ;) Od dziecka fascynowały mnie polskie filmy międzywojnia, szczególnie dźwiękowe. Dzięki za Twoją pracę i te wszystkie artykuły, które wprowadzają nas w zagadnienia techniczne, a także opisują poszczególne zachowane kopie :)

23.06.2013 dodano przez:

Dzięki za miłe słowa.
To było także moje marzenie. Pamiętam, że jakoś na początku liceum dowiedziałem się, że są dwie różne kopie „Pawła i Gawła”. Od razu pomyślałem sobie, że skoro są, to w czym problem, żeby je ze sobą zmontować i złożyć do kupy. Nie przypuszczałem, że dziesięć lat później dokładnie tym będę się zajmował :)

To dla mnie ogromna radocha, że tym niewyraźnym, rozchwianym i pociętym szczątkom można przywrócić dawną świetność i że znów staną się FILMAMI!

23.06.2013 dodano przez:

Ja też się kiedyś dowiedziałem, że jest jakaś „dłuższa” kopia „Pawła i Gawła”, z brakującymi fragmentami. Nawet dzwoniłem i pisałem maile do Filmoteki Narodowej, czy byłaby możliwość zakupu (na VHS lub DVD). Rozmawiałem z kilkoma miłymi paniami, które skierowały mnie do dyrektora. Jednak pisma nigdy nie wysłałem i filmu nie otrzymałem. Teraz technika cyfrowa stwarza nowe możliwości – wiem to, bo z wykształcenia jestem archiwistą i wiele mówiono nam na zajęciach o cyfryzacji ;)

23.06.2013 dodano przez:

Ile przetrwało z filmu Szaleńcy z 1928 roku?

23.06.2013 dodano przez:

Z „Szaleńcami” sprawa jest dość skomplikowana. Mamy kilka kopii tego filmu, ale najprawdopodobniej większość z nich to duplikaty tego samego materiału. Będę musiał dokładnie porównać wszystkie te kopie i wtedy będziemy mieli pewność.
Na pewno materiały są przynajmniej dwa: właściwa kopia filmu, oraz zwiastun wykonany już w latach trzydziestych, kiedy film ponownie wszedł na ekrany.

30.06.2013 dodano przez:

Ile przetrwało z filmu Huragan z 1928 roku?

30.06.2013 dodano przez:

Mamy tylko jedną kopię, a ściślej mówiąc kontrnegatyw przysłany z Francji i kopię wykonaną z niego już przez nas. Jest to kopia z napisami francuskimi, ma 2100 metrów, czyli ok. 76 minut.

01.07.2013 dodano przez:

Czy FN ma w zbiorach film W. Jakubowskiej z 1933 r. Pt. Morze??

02.07.2013 dodano przez:

Nie, niestety nie mamy.

04.07.2013 dodano przez:

W jakim stanie jest kopia filmu „Ostatnia brygada” z 1938 r. Dlaczego nie jest prezentowana w TV i na pokazach filmowych np. w kinie Iluzjon?

08.07.2013 dodano przez:

Do „Ostatniej brygady” mamy tylko fragment zwiastunu oraz niekompletna kopię na taśmie 16mm. Pewnie własnie dlatego, ze niekompletny, nie jest pokazywany.

08.07.2013 dodano przez:

A jak niekompletny? Prokurator Alicje Horn prezentowali fragmenty w sumie 50 minut.

09.07.2013 dodano przez:

Dokładnie nie wiem, bo jeszcze tego materiału nie oglądałem, ale mam zamiar to zrobić w najbliższych dniach. Sądząc po metrażu kopii jest to coś koło 3/4 filmu.
Też żałuję, że takimi filmami telewizja nie jest zainteresowana, ale na to już niestety nie mamy wpływu…

15.07.2013 dodano przez:

Dlaczego telewizja nie pokazuje filmów?:
„Bartek Zwycięzca”
„Człowiek o błękitnej duszy”
„Kochaj tylko mnie”
„Pierwsza miłość Kościuszki”
„Ponad śnieg”
„Sabra”
„Skrzydlaty zwycięzca”
„Meir Ezofowicz”
„Bezimienni bohaterowie”
„Kocha, lubi, szanuje”

16.07.2013 dodano przez:

Odpowiedź na to pytanie znają tylko władze programowe telewizji. Wszystkie te filmy mamy dostępne na taśmach niepalnych więc nic nie stoi na przeszkodzie ich wypożyczaniu. Filmy „Pierwsza miłość Kościuszki” i
„Bezimienni bohaterowie” były kiedyś pokazywane we fragmentach (wiem, bo oglądałem), ale było to ok. 10 lat temu.

16.08.2013 dodano przez:

Czy w znanych do tej pory scenach „Roberta i Bertranda” dużo jest uzupełnień z tych pozostałych kopii?

17.08.2013 dodano przez:

Kopia określona w artykule jako trzecia to materiał w całości inny niż znane dotychczas materiały, więc właściwie wszystko ją uzupełnia. Zwiastun zawiera tylko kilka ujęć, które na szczęście nie wymagają uzupełniania, bo są kompletne i w dobrym stanie. Z kolei pierwszy materiał też właściwie jest znany – został użyty do sporządzenia tej powszechnie znanej kopii. Zachowały się w nim bodajże cztery klatki, których w niej brakuje.

02.10.2013 dodano przez:

Hello. And Bye.

15.12.2013 dodano przez:

Wow, this piece of writing is fastidious, my sister is analyzing such things, therefore I am going to let know her.

16.12.2013 dodano przez:

Jak sytuacja z filmem „Robert i Bertrand”? Chciałabym go już obejrzeć! :)

20.12.2013 dodano przez:

Film jest już poskładany ze wszystkich dostępnych kopii. Teraz czyszczeniem obrazu zajmuje się firma Fixa-Film. Koleżanki z naszej pracowni rekonstrukcji co jakiś czas jeżdżą tam skontrolować jak postępują prace. Nie wiem dokładnie na jakim etapie teraz są, ale na wiosnę film ma być gotów do pokazywania. Pośpiech jest raczej niewskazany: im dłużej firma będzie się tym zajmować, tym lepiej oczyści obraz, a w przypadku tego filmu na prawdę jest nad czym pracować. Cierpliwości :)

22.02.2015 dodano przez:

Czy nie ma żadnego innego sposobu żeby pouzupelniac kilkuklatkowych ubytków jakoś ,,komputerowo”. W tym filmie jest wiele takich ubytków, i czasem są to jakies ubytki jedno-, dwu- lub nawet trzyklatkowych to czemu by nie sprubowac ich ,,stworzyć” i pomóc widzowi?

09.03.2015 dodano przez:

Staramy się takich rzeczy unikać. To byłaby już bardziej animacja niż rekonstrukcja, to zbyt daleko idąca ingerencja, a nie o to chodzi w ratowaniu bądź co bądź dzieła sztuki. Poza tym nie da się odtworzyć z niczego rzeczy tak precyzyjnych jak gest czy mimika. Na ludzkiej twarzy nawet najdrobniejszy ruch robi ogromną różnicę – na tym właśnie polega aktorstwo. Każdy źle odtworzony drobiazg może sprawić wrażenie tiku lub dziwnej miny. Gdybyśmy zaczęli tym wielkim aktorom „dorabiać” gesty czy miny, których oni nie robili – to byłoby swego rodzaju fałszerstwo i popsucie ich latami wypracowanego kunsztu aktorskiego.
Usuwamy większość zniszczeń i zabrudzeń, naprawiamy defekty biorące się ze zużycia taśmy filmowej, ale odtwarzanie czegoś co się nie zachowało – to już krok za daleko :)