Skurcz

Dodano: 30.01.2015

Dziś opowiemy o jednym z uszkodzeń, które bardzo często pojawia się w przypadku taśm nitro. Przed państwem: skurcz.

Dla niektórych ta nazwa może brzmieć zabawnie.

Jedną z cech taśmy nitro, jest to, że z czasem się kurczy. Niestety proces ten przebiega nieproporcjonalnie do upływu czasu. To że jakaś taśma jest starsza wcale nie znaczy, że jest mocniej skurczona. Wpływ na kurczenie mają przede wszystkim warunki przechowywania, ale nie tylko. Poza tym taśma kurczy się niejednolicie: w różnym stopniu i w różne strony. Oznacza to, że w jednym miejscu nieznacznie zmniejszy swoją długość, a kilka metrów dalej zmniejszeniu może ulec jej szerokość.

Kiedy skurcz jest już dość duży, zmieniają się odstępy pomiędzy oczkami perforacji i taśma przestaje pasować do zębatek. Odtworzenie takiej taśmy groziłoby pękaniem perforacji lub wręcz rozerwaniem taśmy. Kiedy ząbki zębatki zamiast trafiać w oczka perforacji opierają się na tzw. mostkach perforacyjnych (czyli miejscach pomiędzy oczkami), taśma może zacząć przeskakiwać. Może mieć to miejsce zarówno na projektorze jak i w kopiarce. Dla przykładu pokażemy Wam fragment filmu Doktór Murek. Taśma, z której ten materiał został skopiowany była bardzo mocno skurczona i co chwilę przeskakiwała w kopiarce, a ponieważ taśma nie mogła przez to równo przylegać do obiektywu, obraz jest miejscami nieostry. Podobnie wyglądałoby to podczas seansu w kinie:

Doktór Murek – przykład skurczu

Istnieje także duże ryzyko, ze skurczona taśma mogłaby w ogóle zeskoczyć z zębatki i wysunąć się poza prowadnice. W takiej sytuacji zębatka zamiast trafiać w oczka perforacji zaczyna przesuwać się po zapisie obrazu, a ponieważ taśma w projektorze jest dość mocno naprężona, zębatka zostawia ślady na obrazie lub wręcz wbija się w taśmę i zostawia rząd wgnieceń lub dziur, zwanych nadbiciami.

 

W jednym z materiałów do filmu Jadzia mamy przykład takiego właśnie zachowania taśmy. Podczas kopiowania taśma nitro zeskoczyła z zębatki i przesunęła się. Na skopiowanym materiale przez chwilę widać perforację:

Jadzia – przykład zeskakującej taśmy

Starsi widzowie na pewno nieraz byli świadkami podobnych wypadków podczas seansu kinowego.

 

Skurcz może działać wzdłuż, w poprzek lub po skosie. Często jednak powoduje także zwijanie lub skręcanie się taśmy. Dzieje się tak dlatego, że taśma filmowa ma dwie warstwy: podłoże (czyli sama celuloidowa taśma) z jednej strony pokryte jest emulsją światłoczułą. Emulsja zawsze kurczy się bardziej niż podłoże, przez co mocno przesuszona taśma zwija się w stronę emulsji i tworzą się „łódeczki”. Podobnie zachowują się klisze fotograficzne. Ekstremalnym przykładem takiego skurczu jest jedna z kopii filmu Jego ekscelencja subiekt:

 

Przez ostatnie dziesięciolecia skurcz był dla nas przeszkodą nie do pokonania. Nawet jeśli jakiś film był stosunkowo mało zniszczony, a mocno skurczony, po prostu nie dało się go ani wyświetlić, ani skopiować. Dla przykładu Zew morza trafił do naszych zbiorów 40 lat temu, ale przy dotychczasowym poziomie technologii byliśmy bezradni wobec jego stanu zachowania. Dopiero teraz, kiedy mamy nowoczesny sprzęt, a zwłaszcza skaner o bardzo dużej tolerancji skurczu, możemy skopiować taki film i po długiej przerwie przywrócić go publiczności.

Większość taśm, którymi się obecnie zajmujemy jest mocno pokurczona. Czasem jest to dużym utrudnieniem nawet przy konserwacji. Kiedy taśma zmniejsza swoją szerokość przestaje pasować także do dość precyzyjnych sklejarek. Jedną z naszych sklejarek musieliśmy specjalnie przypiłować tak, aby dało się na nią założyć skurczoną i zwężoną taśmę.

Ten wpis został opublikowany 30.01.2015 o 08:54 i jest zaszufladkowany do kategorii Aktualności.
30.01.2015 dodano przez: REKONSTRUKCJE

Czy dzięki skanom każdą taśmę w 100% są Państwo wstanie odzyskać?.

01.02.2015 dodano przez: Michał Pieńkowski

Trudne pytanie. Dotychczas tak było. „Jego ekscelencja subiekt” to pierwsza taśma, przy której mieliśmy poważne problemy z jej zeskanowaniem. To na prawdę ekstremalny przypadek, niektóre jej fragmenty są powywijane w falbanki i nie dają się rozprostować, więc skany wyszłyby nieostre. Poddajemy ją różnym zabiegom konserwatorskim, które nadal trwają, więc o efektach jeszcze nie możemy mówić. Na razie zeskanowaliśmy wszystko, co się dało. Na szczęście w latach 60-tych taśma została skopiowana na tzw kontrnegatyw. Jeśli okaże się, że przedwojenny oryginał nadal nie będzie się nadawał do skanowania, wówczas w ostateczności skorzystamy z tego kontrnegatywu.

Dotyczy to także innych filmów. Wiele przedwojennych taśm nitro było kopiowanych na nowsze nośniki i mają swoje zabezpieczenie. Podczas naszych prac w miarę możliwości korzystamy z najstarszych taśm. Jeśli przedwojenne oryginały nie dotrwały do naszych czasów, lub tak jak w przypadku „Subiekta” nie da się ich zeskanować – w ostateczności wykorzystujemy ich kopie.

01.02.2015 dodano przez: nitro

Czy ci mężczyźni na kajaku to chór dana?

04.02.2015 dodano przez: Michał Pieńkowski

Nie, to nie Chór Dana. Całą filmografię Chóru Dana przedstawiłem w osobnym artykule:
http://blog.nitrofilm.pl/2012/06/chor-dana-w-polskich-filmach/

Nie wiem dokładnie kim są panowie z kajaka. Wyraźnie słychać głos śpiewaka Ryszarda Marrota, który śpiewał w Chórze Juranda. Sęk w tym, że akurat w tym okresie kilku członków Chóru Juranda (m.in. Ryszard Marrot) opuściło zespół i założyło konkurencyjny Chór Orlanda. Panowie śpiewający w „Jadzi” to prawdopodobnie Chór Juranda lub Chór Orlanda.

22.07.2015 dodano przez: ciekawski

Halo,
będą jeszcze jakieś wpisy ?

pozdrawiam