Udoskonalenie zapisu powierzchniowego

Dodano: 17.09.2012

Tydzień temu dowiedzieliście się na czym polega powierzchniowy zapis dźwięku i czym się różni od zapisu gęstościowego. Dziś przedstawimy Wam jego dalszy rozwój.

Początkowo zapis powierzchniowy wyglądał tak:

 

Taki sposób zapisu dźwięku w Polsce stosowany był na samym początku lat 30-tych. Bardzo szybko wprowadzono udoskonalenie tej metody: zamiast drgającego lusterka, które odbijało i rzucało na taśmę filmową raz więcej, raz mniej światła zastosowano przesłonę. W zależności od natężenia prądu płynącego z mikrofonu jej szczelina rozszerzała się ona i zwężała. Efekt był podobny: na taśmę trafiało raz więcej, raz mniej światła, jednak kształt naswietlonego na taśmie śladu był nieco inny:

 

W połowie lat trzydziestych zaczęto stosować zapis dwuścieżkowy, który w przyszłości umożliwił rejestrowanie dźwięku stereo:

 

Pojawienie się omawianych tu ulepszeń nie wykluczało stosowania dawniejszych metod. Podobnie jak dziś, tak i wtedy niektóre wytwórnie filmowe mimo wprowadzania nowinek technicznych dysponowały sprawnym sprzętem starszego typu. Bardzo często zdarza się, że w jednym filmie niektóre sceny są udźwiękowione przy użyciu zapisu powierzchniowego, a pozostałe – gęstościowego.

Obecnie zapis powierzchniowy nadal jest wykorzystywany przy produkcji kopii filmowych na taśmie 35 mm. Dawniej w czytnikach dźwięku wykorzystywano zwykłe światło i fotokomórkę. Obecnie czytniki najczęściej wykorzystują promienie laserowe, dlatego też na współczesnych taśmach zapis dźwięku nie jest już czarno-biały, lecz niebieski lub zielony:

 

Najnowsze filmy produkowane i rozpowszechniane na taśmach 35 mm wyglądają jeszcze inaczej. Niektóre wytwórnie rezygnują z analogowego zapisu dźwięku na taśmie na rzecz jeszcze nowszych technologii, ale… o tym dowiecie się z następnego artykułu :)

Tagi: ,

Ten wpis został opublikowany 17.09.2012 o 07:06 i jest zaszufladkowany do kategorii Historia techniki filmowej.
27.09.2012 dodano przez: fifek

Śledzę na bieżąco rekonstrukcje polskiego kina i jako jego wierny fan, w imieniu wielu innych fanów, zadam pytanie: czy i kiedy zrekonstruowane wersje ukażą się na nośniku blu-ray, aby każdy mógł je zobaczyć w pełnej krasie?

Dotychczas ukazały się tylko 3 zrekonstruowane polskie filmy („Austeria”, „Pociąg” i „Popiół i diament”) – o innych nic nie słychać, a o kinie przedwojennym, którym się zajmujecie – w ogóle. Poza pokazami i może opcją, że pokaże je TVP HD albo TVN HD (nie wszyscy je odbierają), do tego w rozdzielczości interpolowanej, nie ma szans ich obejrzenia; stąd pytanie o wydawnictwo blu-ray. Nie pozwalajcie na to, aby właściciele serwisów typu chomikuj.pl nabijali sobie kieszeń za udostępnianie przez użytkowników wersji HD (720) tych zrekonstruowanych filmów, które pokazywały w/w telewizje. Wydajcież to na blu-ray!

Ceny odtwarzaczy BR spadają i wiele ludzi już je posiada, a w kraju jest wielu pasjonatów zarówno wysokiej rozdzielczości (i jakości) oraz polskiego kina. Pomyślcie o tym!